Ale kiedy w Paryżu
Ale kiedy w Paryżu - w roku 1900 - zjawia się osiemnastoletni Braque, to wokół tamtych niedawnych, a przecie już historycznych prądów i postaci rośnie szybko zainteresowanie, pojawiają się coraz liczniej marszandzi, by szukać podobnie zapoznanych wielkości, jakimi okazali się impresjoniści czy van Gogh - wreszcie w rokuj[1904 triumfalnie przyjęta zostaje wystawa staruszka z prowincji, o którym jak dotąd poza wtajemniczonymi mało kto słyszał, najwyżej go trochę wyśmiewano: nazywa się Paul Cézanne. Od Cézanne'a zaczyna się wielka, wytrwała przygoda artystyczna Bra-que'a. Zresztą cała niemal sztuka współczesna od Cézanne'a tak czy inaczej się wywodzi, ale może właśnie Braque rozwinął najgodniej ten wielki spadek. Cézanne powiedział (w liście do Emila Bernard z 15 kwietnia 1904), że trzeba „ujmować naturę przez stożek, kulę, sześcian, wszystko razem ustawione w perspektywie, tak by każda strona jakiegoś przedmiotu czy płaszczyzny kierowała się ku punktowi centralnemu": doszukiwano się w tych słowach zalążka kubizmu, zalążka sztuki Braque'a. O wiele jednak istotniej od takich czy innych sformułowań łączy tych dwóch ludzi postawa. Cezanne drążył, drążył, całe życie drążył sa petite sensation, twoją wrażliwość, doznanie, rozum, duszę swoją - i drążył świat, wpijał nię weń wzrokiem z łapczywością aż bolesną, „mało krew z oczu nie tryś-uie", mawiał. Ale nie chciał ani fotografować tego świata, jak akademiccy naturalisa, ani go upiększać, jak akademiccy idealiści, ani rozpylać w migocie świetlnych wrażeń, jak impresjoniści, ani symbolizować czy alego-ryzować w rytualnych, dekoracyjnych gestach, jak Gauguin, ani wyrażać krzykiem i rzężeniem, jak van Gogh.
Meble biurowe | naprawa notebooków Wrocław | Gry Strategiczne